Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
66 postów 318 komentarzy

JOWy w obecnej Polsce to harakiri demokracji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

JOW - kolejna dyskusja.

http://wpolityce.pl/artykuly/42980-kamyczek-do-ordynacji-wyborczej-jow-jest-warunkiem-wstepnym-do-rozpoczecia-naprawy-klasy-politycznej

 

Komentarze do tekstu:

---------------------------------------------

Fundamentem JOWow jest funkcjonujaca justicja i jasne prawo. To wlasnie justicja gwarantuje i chroni kandydata w JOWach przed przestepcami. Justicja w Polsce nalezy do najbardziej skorumpowanych na swiecie a prawo jest bagnem. Dlatego uczciwy, dobry kandydat w JOWach bylby zwierzyna do odstrzelenia, doslownie, nie w przenosni, wlacznie z rodzina. Nie ma dla niego zadnej ochrony. Dlatego nie moze wygrac, wycofa sie albo zginie. Dlatego JOWy bylyby tym srodkiem "konserwujacym" lokalne dyktatury, przestepcow, kacykow i postkomune. Bylyby samobojstwem. List wyborczych nie mozna szantazowc. Dlatego sa w obecnej sytuacji TERAZ jedynym rozwiazaniem dla Polski. Polska jest panstwem semi-totalitarnym o rasistowskim, antypolskim charakterze. Tylko listy wyborcze daja szanse na zmiane tego stanu rzeczy. Doswiadczenia z JOWami na Ukrainie sa dobrym potwierdzeniem: Cytat: "Pomarańczowa rewolucja, która przebiegała pod hasłem skończenia z patologią systemu rządów Leonida Kuczmy, jako jeden ze swoich celów uznała likwidację JOW-ów". http://niezalezna.pl/32809-blizej-wielkiej-brytanii-czy-ukrainy

 

Tak, tak. Upadek ryżego tuseka to kwestia miesięcy więc trzeba wprowadzić JOW-y by zapewnić jego bandyckim mafijno-ubeckim kolesiom miękkie lądowanie. Każdemu głośno krzyczącemu (od niedawna) o JOW-ach należy się bliżej przyjrzeć, ze szczególnym uwzględnieniem za czyje pieniądze tak krzyczy i jaki ma w tym interes.

 

Wybory do Senatu odbyły się w konwencji JOW. 13 śląkich senatorów - wszyscy z PO. Procentowo było ~40% głosów na PO, ~25% na PiS. Taki argument wystarczy?

 

W jaki sPOsób JOW-y sprzyjają PO POlecam spytać niejakiego "senatora" Stokłosę i pamiętając kto obecnie trzyma brudne łapska na samorządowych pieniążkach przeznaczonych "kulturę" czyli festyny. Przedwyborcze zresztą. A jeśli nie wie pan co to pogarda radze poczytać Herberta.

 

I tu się zgodzę. Ja nie jestem wrogiem JOW-ów jako takich. Mówię jedynie że nie zdadzą one egzaminu w obecnej sytuacji politycznej w Polsce. I zwracam uwagę że dużo o nich zaczęło się mówić dopiero po 5 latach demolowania kraju, gdy los ryżego genseka jest w zasadzie przesądzony, ale jego banda ubecko-mafijnych POpleczników tak łatwo od koryt oderwać się nie da. Zdelegalizować PO, SLD, i ich partyjki-cichodajki, zakazać pełnienia funkcji publicznych komunistom, polszewikom, waliknutom i PO-spolitym ubekom i można wprowadzać JOW-y, czemu nie...

 

--------------------------------------------------

 

Mała dygresja.

Dlaczego JOW w Polsce nigdy nie będzie miało racji bytu?

Ponieważ jest zbyt wielu wyemancypowanych obywateli. JOW zdają egzamin w Zjednoczonym Królestwie tylko dlatego że wysokourodzeni stanowią mniej niż 5% społeczeństwa. W Rzeczpospolitej Szlacheckiej od niepamiętnych czasów liczba szlachetnych była większa niż 10% ogółu. To od zawsze stanowiło źródło waśni, sporów i wojen zaściankowych. 

Żeby JOW działało w Polsce sprawnie trzeba mocno spauperyzować społeczeństwo. A decyzjami sądów 1RP pewien szlachcic buty sobie podzelował.

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Refleksja.
    Mój Naród przypomina dzikie zwierzę zagonione do zagrody, które biega chaotycznie w różnych kierunkach wkładają w to wszystkie siły bez sensu.
    Kolejny wielki wysiłek za JOW i już się okazuje, że bez sensu.
    A bez sensu to jest podejście Polaków, którzy ciągle czekają cudu, wodza na białym koniu, złotego środka.

    Oczekiwanie, że JOW są takim właśnie panaceum na wszystko i zaraz po ich wprowadzeniu Polska ozdrowieje stając się potężną jest jakąś dziwną naiwnością, czy raczej bezmyślnością.
    Demokracja przedstawicielska, a i demokracja w ogóle, nie nadaje się do rządów krajem wielości Polski.
    Demokracja sprawdza się jedynie w szczególnych warunkach, np. przy bezpośredniej decyzji na jaki kolor mamy pomalować ścianę w bloku albo co do wyboru lokalnego prokuratora, komendanta policji, sędziego.
    Sprawdza się też demokracja bezpośrednia w pewnym zakresie.

    Jednak bezwzględnie JOW są lepsze od list wyborczych partii politycznych, co w zasadzie można matematycznie udowodnić, obliczyć.
    By kontrolować partię polityczną wystarczy w Polsce kontrolować kilka osób z jej przywództwa, a one metodą list wyborczych będą kontrolowały całość.
    Mając zatem w Polsce 6-7 partii politycznych, z których 4-5 maja coś do powiedzenia wystarczy kontrolować 10-20 przywódców (nie chodzi nawet o liderów) by kontrolować Polskę.

    Polskę, ponieważ nie ma podziału na władzę ustawodawczą, wykonawczą, a władza sądownicza jest praktycznie przez nie mianowana.

    Żeby zaś kontrolować 560 okręgów wyborczych należałoby kontrolować 1500-2000 kandydatów i to bez gwarancji, że nie wygra jeszcze ktoś inny, kogo nie kontroluje się ze względu na niską ocenę szans na zwycięstwo.

    A do tego potrzeba 4-10 tysięcy zaufanych ludzi.
    Skąd ich wziąć????

    Oczywiście w JOW zwyciężą kacyki i cwaniaki mający pieniądze oraz własne sitwy, często o pochodzeniu przestępczym, tyle że trudno będzie ich kontrolować i w parlamencie zaczną się zwalczać i pilnować, a część z nich się ucywilizuje.
    NA dodatek przy JOW większość rzeczy tkwi w szczegółach.
    Jeśli kandydatem będzie mógł zostać człowiek posiadający poparcie 10-20 osób i wpłacający np. 500zł na wydruk jego nazwiska na listach, to przemknie się spora liczba ludzi uczciwych, o ciekawych poglądach, nieprzekupnych, w tym może odsetek potrafiących sterować państwem w zgodzie z interesem polskim narodowym.

    Kolejną korzyścią JOW będzie działanie naszych wrogów w naszym interesie.

    W parlamencie nastąpi paraliż legislacyjny, to jest zamiast 500 aktów prawnych wysokiej rangi, zostanie przyjętych kilkadziesiąt, a w sprawach kontrowersyjnych projekty nie zostaną pewnie w ogóle przyjęte.
    I to będzie lepsze niż "sraczka legislacyjna" będąca jednym ze sposobów niszczenia społeczeństwa i narodu z jego państwem.

    Liczba posłów i senatorów również zostanie ograniczona, gdyż nasi wrogowie w ten sposób będą starali się doprowadzić do sytuacji, gdzie potrzeba kontrolować mniej kandydatów.
    I tak może się zdarzyć, że parlament będzie liczył 240 a nie 560 członków, co jest dla Polaków korzystne.

    Gdyby zaś do ordynacji JOW wprowadzić zasadę, że wybranego kandydata z JOW można odwołać np. przez referendum, w którym głosowałoby za odwołaniem więcej uprawnionych niż dostał głosów przy wyborze, to pojawiłby się realny sposób na kontrolowanie posła i senatora.
    W obecnym systemie nie da się tego zrobić, bo za wybranym posłem stanie cała partia.
  • Autor
    + 5 jaby było można dałbym 10 bo ten wpis jest strzałem w nią. Pzdr
  • @Autor
    " JOW zdają egzamin w Zjednoczonym Królestwie"
    ============

    Naprawdę zdają egzamin, czy też ludzie do tej ordynacji, do tego systemu politycznego przywykli jak w USA o podobnym stażu? Przywyknąć może do wszystkiego, do PRL też wielu ludzi przywykło, a nawet chodzili na "wybory".

    Czy to miało wykreować nieusuwalne partie polityczne zazwyczaj w układzie dwubiegunowym? Zatem bez członkostwa w mocnej partii, ale jej poparcia (nie za darmo), to w JOW także są mizerne szanse na start samodzielny zacnego obywatela nawet dobrze znanego w okręgu. Wyborcy wolą kogoś powiązanego z daną partią.

    Problemem głównym jest PARTYJNIACTWO. Brak indywidualistów, którzy byliby na tyle mocni żeby wejść w JOW bez poparcia żadnej partii, systemowej organizacji, mediów.

    JOW daje przecież szansę na fajną demokrację bezpośrednią, okręgowa społeczność wybiera swojego przedstawiciela, ma dobrze służyć krajowi, obywatelom państwa i ich okręgowi, bo bez tego po co go wybierać. Jednak w praktyce wybiera się partyjniaków, KRYTERIUM JEST DALEJ PARTYJNE. Łatwo o zmarnowany głos zwłaszcza w JOW jednoturowym, którego Lunar nie popiera. To rzadkość, zazwyczaj zwolennicy JOW są za klasycznym JOW.

    A dodajmy jeszcze głos alternatywny i będzie to już miało ręce z nogami, a gdyby jeszcze jednak połowa mandatów była w innej ordynacji, dającej szansę ruchom mającym znaczące poparcie w okręgu i krajowe, to byłoby super. Ukraina ma niezła ordynację, idą właśnie takim tokiem myślenia, widzą wady JOW i dlatego system jest mieszany.

    Jeżeli chcemy zrobić wyłom w układzie III RP to najpierw skutecznie powalczmy zniesienie 5% progu wyborczego. Wtedy do sejmu wejdą może zwolennicy JOW także i przede wszystkim RUCH NARODOWY. To jest realny cel, ale PO należy do tego zmusić (bez protestów nie ma żadnych szans), ewentualnie zmontować wielką koalicję wszyscy przeciw PO. Tyle że PiS tego nie poprze zapewne, im jest dobrze z 25-30% poparciem sondażowym i nieco mniejszym realnie w wyborach.
  • JOWiści mogliby zaraz po wejściu prawo zmienić, zanim zostaliby odstrzeleni.
    Listy partyjne to petryfikacja monopoli postkomunistycznych gangów i lobbyngu, bo z dyscypliną partyjną łatwiej sprzedawać ustawy.
  • @Marek Kajdas 12:49:08
    Przywyknąć może do wszystkiego, do PRL też wielu ludzi przywykło, a nawet chodzili na "wybory".

    To czy przywykli czy nie jest nieistotne. Ważne że się sprawdza bo.. jest na tyle mało indywidualistów że porozumienie jest możliwe ponad podziałami.

    Przypominam więc że 1RP upadła z powodu JOW, i taki też system prorok Sabbatai Cvi rekomendował do krajów kontrolowanych przez międzynarodówkę.
  • @norwid 15:44:00
    Tylko jawna demokracja, bo JOWy, czy inni, ograniczaną wolą w wyborach produkują bardzo niebezpieczną fałszywą demokrację. Pozdrawiam
  • @circ 13:42:31
    no to apeluj, do swojego JOWisty, Klicha, aby zmienił prawo i rozpoczął wreszcie śledztwo smoleńskie.
  • @rip LunarBird CLH 17:22:50
    To bardzo ciekawe, bo Korwin twierdzi wręcz przeciwnie. Wg. jego, moim zdaniem słusznej analizy Liberum Veto chroniło Polskę przed upadkiem. Mało tego potwierdzeniem jego tez jest sławetny dokument Protokoły mędrców Syjonu. Tam też makiaweliczne założenia są przedstawione wprost:
    - elitarne prawa szlachty bronią narody przed naszą władzą, dlatego należy je wszelkimi sposobami znieść.

    http://www.zbawienie.com/pms.htm

    Inną rzeczą jest degeneracja klas i społeczeństw.
  • @norwid 05:00:36
    § 22. Zniesienie przywilejów arystokracji gojów

    Wyrazy: ,,wolność, równość, braterstwo" głoszone przez agentów ślepych, ściągały do szeregów naszych z całego świata legiony, które z zapałem niosły sztandary nasze. A tymczasem wyrazy te były to czerwie, toczące pomyślność gojów, niszczące wszędzie pokój, spokojność, solidarność, burzące wszelkie podstawy ich państw. Zobaczycie następnie, że to sprowadziło triumf nasz: dało nam to między innymi możność zdobycia najważniejszego atutu - zniesienia przywilejów, innymi słowy, samej istoty arystokracji gojów, która była jedyną osłoną narodów i krajów przeciwko nam.
  • @rip LunarBird CLH 00:46:49
    mi też Ciebie żal
    a wystarczyło trochę poszukać a nie popisywać się PRL-lowska szkołą.

    http://www.forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?f=9&t=17811
    http://korwin-mikke.pl/angora/zobacz/liberum_veto_/16116
  • @rip LunarBird CLH 00:47:59
    Wbrew rozmaitym euro-federastom III Rzeczpospolita podtrzymała veto na układy Wspólnoty Europejskiej [przypominam: z punktu widzenia prawa nie istnieje (jeszcze?) "UE" tylko "WE"; co ciekawe: prawnicy nie są pewni, czy istnieje "Wspólnota Europejska" czy "Wspólnoty Europejskie" - proszę porównać np. stronę http://www.ms.gov.pl/ z np. kartą wozu wydaną po Anschlußie do WE!] z Federacją Rosyjską. I bardzo dobrze! Co więcej: gdyby Rząd mógł poprzez to veto coś załatwić (a, jak widać, mógł) i nie zavetował – to popełniłby przestępstwo zaniechania.
    Ale ja chcę o czymś innym. Otóż pewien jestem, że w tym tygodniu jak Polska długa i szeroka dziesiątki tysięcy nauczycieli na lekcjach „wiedzy o społeczeństwie” wychwalają uczniom zalety veto założonego przez p.Annę Fotygę. A parę godzin wcześniej – albo później – ci sami nauczyciele na lekcjach historii wbijają nieszczęsnym uczniom w głowę, że zgubą I Rzeczypospolitej było „liberum veto”!!
    Za moich czasów w co drugiej klasie ktoś by się wyrwał z żądaniem wyjaśnienia tej sprzeczności. W dobie odmóżdżenia przez TV będzie takich bystrzaków może ze dwóch w Polsce – i spotkają się z reakcją: „Siadaj Kowalski – i przestań porównywać rzeczy nieporównywalne. Dwója!”
    „Różowi”, którzy opanowali system oświaty oraz gazety już ok. 1905 roku, nieprawdopodobnie fałszują tu historię. Posuwając się do zaprzeczania oczywistościom – twierdzą np., że I RP padła z powodu Liberum Veto; w rzeczywistości, co każdy może sprawdzić, Liberum Veto zniknęło w 1764 (wszystkie sejmy od tej były zawiązywane pod laską konfederacji) – i I rozbiór nastąpił zaraz po tym – w 1772 – i właśnie dlatego!!
    Fałszowanie historii przez Panów D***kratów jest przerażające. Na jeden „pamflet” jakiegoś idioty, domagającego się wprowadzenia Zasady Większości przypadały natychmiast dwie setki „pamfletów” każących nieszczęśnikowi postukać się w głowę. Jednak w szkołach cytowane są WYŁĄCZNIE pisma przeciwników Liberum Veto (to tak, jakby za sto lat na lekcjach historii pisząc o latach 1986 – 2006 cytowano wyłącznie Korwin-Mikkego i „Najwyższy CZAS!”) . Gdy bodaj Szymon Konarski napisał (cytuję z pamięci, a szkołę ukończyłem dawno temu…): „Wprawdzie raz przegłosują ciebie, ale za to ty wiele razy przegłosujesz innych” poleciały odpowiedzi w stylu: „Jak jest nas trzech, to wprawdzie raz dostaniesz od nas kopa w sempiternę, ale za to dwa razy, wespół z drugim, będziesz mógł kopnąć trzeciego – i będziesz, półgłówku, zadowolony?”
    O tym, jak działało Liberum Veto wypowiadać się muszą nie ludzie XX wieku, lecz współcześni. A współcześni byli entuzjastami Liberum Veto – i nawet rozszerzyli je w ten sposób, że veto blokowało nie tylko daną ustawę, ale wszystkie ustawy danego sejmu!! Proszę zauważyć, że ani jeden poseł nie zavetował tej poprawki!!!
    Napisałem na ten temat dość dziwaczną prackę, wydaną przez Uniwersytet Warszawski (dziwaczna – bo nie wiadomo, czy była ona „podziemna”, czy „cenzurowana” – zamiast [----] wstawianych przez Cenzurę miała np. dobrowolnie powstawiane [....] - była wydrukowana nielegalnie, ale rozprowadzana całkiem legalnie!). Pracę, która dosłownie zrobiła miazgę z przeciwników Liberum Veto. No, i co z tego? Jednak mogę sobie pisać co chcę i przedstawiać dowolne argumenty – to wszystko grochem o ścianę. Ludzie nie znoszą, jak probuje im się zmienić dobrze wbite w mózgowia paradygmaty.
    Słusznie pisał (w „1984″) śp.Jerzy Orwell: „Kto panuje nad teraźniejszością – panuje nad Przeszłością; kto panuje nad Przeszłością – panuje nad Przyszłością”! Ludzie mają d***krację tak wbitą do głów, że aż dziw, że 38% Polaków odpowiada w ankietach, że „D***kracja nie musi być najlepszym ustrojem”. Podejrzewam, że chodzi im po powrót do „d***kracji socjalistycznej”…
    Najgorsi są pod tym względem…. nauczyciele. Nie dość, że przez 12 lat pod przymusem wbijano im do głów m.in. wrogość do Liberum Veto. Nie dość, że chodzili nie na np.historię (gdzie kwestionowanie dogmatów jest w modzie) lecz na studia, na których kwestionowanie dogmatów powoduje, iż prowadzący zajęcia zastanawia się, czy aby student nadaje się na nauczyciela?” – to jeszcze już ze 100 razy powtórzyli to uczniom – za każdym razem upewniając się, że mają rację (nic tak nie utrwala tezy, jak wielokrotne powtórzenie jej z przekonaniem przy nauczaniu innych!).
    Słusznie powiedział śp.Fryderyk Wielki: „Bitwę pod Sadową wygrał nauczyciel szkółki podstawowej”. Nic tak sprawnie nie przerabiało zdolnych, inteligentnych młodych ludzi na z’uniformizowanych robotów, jak nauczyciele!
    http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2006/11/24/lekcja-historii-liberum-veto/
  • @rip LunarBird CLH 12:18:44
    Niema znaczenia jakie działania polityczne uskutecznia Korwin obecnie. Też dla mnie jest spalony. Ale..
    Identyczny przypadek dotyczy Normana Daviesa, który obecnie staje po antypolskiej stronie. Nie znaczy to że książki Normana Daviesa są z tego samego powodu bezwartościowe.
    Nie można tak ot co odbierać dorobku jaki osiągnął jedynie faktem że się zestarzał i działa obecnie wbrew polskiej racji stanu. Przypominam więc że Michalkiewicz do dziś twierdzi na temat LV dokładnie to samo co Korwin.
    Ale wracając do źródła upadku 1RP - jak dowiódł JKM upadek nastąpił 4 lata po zniesieniu LV, a więc cały Twój wywód traci w tej kwestii racje bytu. Dopóki bowiem istniało LV sejm nie mógł uchwalić większością rozbiorów - jakże banalna sprawa.

    - tak więc prawa szlachty broniły państwowego bytu RP

    CBDO

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 66 komentarze: 556